O miłości i życiu na emigracji – Wybory Niny


Nie do końca wiedziałam, czego się po tej książce spodziewać. Okładka zapowiadała cukierkowy romans napisany przez polską autorkę, a po takie książki, jak wiecie, nie sięgam raczej zbyt często. Dałam jej jednak szansę, mając nadzieję, że odstresuję się przy niej po tygodniu na uczelni. Jakie w rzeczywistości są Wybory Niny?

O dyskryminacji i drodze do wolności – Warkocz


Już kilka razy pisałam Wam o tym, że fascynują mnie Indie i uwielbiam o nich czytać. Nie robię tego już tak często jak jeszcze kilka lat temu, ale jednak co jakiś czas sięgam po powieści (i nie tylko), których akcja rozgrywa się w tym kraju. Dlatego też, kiedy wśród zapowiedzi Wydawnictwa Literackiego zauważyłam Warkocz, dodałam go na półkę "Chcę przeczytać".  I nie żałuję.

O magii, świętach i dinozaurze – Gwiazdkozaur


Kiedy miałam kilka lat, uwielbiałam czytać świąteczne książki przed Bożym Narodzeniem. Przewracając stronę za stroną, wczuwałam się w grudniowy klimat i odliczałam dni do Gwiazdki. Z wiekiem coraz rzadziej sięgałam jednak po powieści tego typu. W tym roku w moje ręce trafił jednak Gwiazdkozaur, z typowo świąteczną okładką i zapowiedzią powrotu do dzieciństwa.

O ratowaniu świata i rodzicach z Asgardu – Statek umarłych


Rick Riordan już dobrych kilka lat temu podbił światowy rynek. Mając kilkanaście lat, zaczytywałam się w serii o Percym Jacksonie i bogach olimpijskich, a z wiekiem moja miłość do powieści tego pisarza nie zmalała. Tym razem zabrałam się za Statek umarłych – trzeci tom historii o Magnusie Chasie i choć to Percy chyba już zawsze będzie zajmował wyższy stopień na podium ulubionych bohaterów, opowieść o nastolatku z Bostonu również mi się podoba. Ale od początku!

O procesach o czary i zbrodni sprzed lat – Piąty płatek róży

Przyznaję, sięgnęłam po tę książkę głównie ze względu na okładkę. Oczywiście zainteresował mnie też opis, nie zmuszałabym się do czytania czegoś tylko dlatego, że ma ładną oprawę. Tekst z tyłu zapowiadał powieść łączącą różne gatunki – miało być trochę kryminału, trochę romansu i, jak wywnioskowałam, nieco fantastyki. W skrócie: zapowiadało się ciekawie. Czy rzeczywiście tak było?

Przekonasz się, że kiedy bardzo kogoś kochasz, jesteś w stanie znieść wiele rzeczy, co do których byłaś pewna, że nie będziesz ich tolerować - prawdziwych czy wymyślonych.
Kiedy w Salem ginie nastolatek, niezadowolenie miejscowych rośnie. Sytuacja przypomina wypadek sprzed lat, a główną podejrzaną jest ta sama osoba. Wszyscy domagają cię prawdy. John Rafferty, komendant policji, zmuszony do przeprowadzenia śledztwa, z pomocą wróżącej z koronek żony i córki jednej z ofiar, a zarazem potomkini XVII-wiecznej czarownicy,  odkrywa kolejne fragmenty i próbuje złożyć je w całość. Czy uda mu się tego dokonać zanim będzie za późno?

Powieść zaczyna się niczym horror, ukazując mroczne, zagadkowe wydarzenia w mieście, które chyba wszystkim kojarzy się z procesami o czary, magią i nadprzyrodzonymi mocami – w Salem. Książka idealnie oddaje klimat tego miejsca. Jest tajemniczo, magicznie i... przerażająco. Nieraz musiałam odłożyć książkę na bok (należę raczej do grupy strachliwych, jeśli chodzi o tematy podjęte w Piątym płatku róży). Rozgrywające się wydarzenia nie mają logicznego wytłumaczenia – zarówno dla tych, którzy twardo stąpają po ziemi, jak i tych mocno wierzących w nadnaturalne siły. Atmosfera książki oddziałuje na czytelnika, wywołując emocje i wciągając do swojego świata.

W Piątym płatku róży miesza się kilka gatunków. Przede wszystkim jest to wywołujący gęsią skórkę thriller, który skłania do samodzielnego poszukiwania rozwiązania zagadki. Dla podkreślenia klimatu pisarka wplotła elementy fantastyki i horroru, dodatkowo posypując wszystko szczyptą kultury irlandzkiej. Pojawia się tu również wątek miłosny, ale pozostaje delikatnym zarysem w tle. Czasem nawet żałowałam, że autorka nie poświęciła mu kilku dodatkowych stron, by dokładniej ukazać relacje bohaterów. To samo tyczy się innych postaci wykreowanych przez Barry. W książce pojawia się ich naprawdę sporo i czasem można nieco zagubić się w ich historii.

Poza wiarą w nadprzyrodzone siły autorka porusza temat relacji rodzic-dziecko. Ukazuje kilka przykładów takich związków oraz ich wpływ na psychikę i przyszłość dzieci. Choć mogą znacznie różnić się od swoich opiekunów, niektórzy nie potrafią zrozumieć, że to zupełnie inne osoby i przyklejają im etykietki z listami błędów popełnionych przez ich przodków. Prezentując drzewa genologiczne, na przykładzie procesów o czary i nie tylko, Brunonia Barry idealnie podkreśla ten problem.

Piąty płatek róży to wciągająca powieść idealna dla fanów thrillerów i historii o czarach. "Halloweenowy" klimat wylewa się z każdej strony. Nie jest to co prawda powieść perfekcyjna, nie nazwałabym jej wybitną. Ciężko jednak powiedzieć, że nie była pozycją interesującą, zapadającą w pamięć i dostarczającą sporej dawki emocji. Śmiało możecie po nią sięgnąć.


Tytuł: Piąty płatek róży
Tytuł oryginału: The Fifth Petal

Autor: Brunonia Barry
Wydawnictwo: Filia

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Filia

O magii razy kilka – HP i Więzień Azkabanu, wyd. ilustrowane


Wątpię, że ktoś jeszcze nie słyszał o Harrym Potterze. Tego pana, jak i serii o nim, nie trzeba nikomu przedstawiać. Książki o przygodach młodego czarodzieja od lat cieszą się ogromną popularnością, a liczba wydań wzrasta. Ostatnio wydawnictwo Media Rodzina wydało kolejny tom ilustrowanej wersji bestsellerowej sagi – Więźnia Azkabanu. Kto jeszcze nie ma, niech biegnie do księgarni. Jeśli jeszcze się wahacie, czytajcie dalej.

O przyciąganiu i odpychaniu – Siła, która ich przyciąga

W ostatni weekend października, jak pewnie wiecie, odbyły się Międzynarodowe Targi Książki. Wśród autorów, których zaproszono do Krakowa znalazła się m.in. Brittainy C. Cherry. Nie mogłam więc dłużej odkładać jej powieści na później. Postanowiłam sprawdzić, czemu w Polsce cieszy się popularnością. Najpierw sięgnęłam więc po Powietrze, którym oddycha, a kilka dni temu, dzięki Wydawnictwu Filia, po najnowszą powieść – Siłę, która ich przyciąga. Jak wypadło moje spotkanie z pisarką i jej twórczością?

O krętej drodze do celu – Cel

Ostatnio coraz bardziej przekonuję się do romansów. Staram się odrzucać jednak te, które do gustu raczej by mi nie przypadły (łzawe, mdłe, zbyt dramatyczne). W końcu czytanie ma być przyjemnością. Ostatnio więc, gdy w zapowiedziach czytelniczych pojawiła się najnowsza powieść Elle Kennedy – autorki, którą już nie raz mi polecano, stwierdziłam, że dam Celowi szansę. I dobrze zrobiłam.

O życiu po śmierci – Lifeblood. Krew życia

Firstlife. Pierwsze życie miało parę minusów, ale Genie Showalter udało się wykreować ciekawy świat oparty o wartości moralne. Chętnie sięgnęłam więc po drugi tom – Lifeblood. Krew życia. Wiedziałam mniej więcej, czego się spodziewać i miałam nadzieję, że autorka wykorzysta potencjał poprzedniej części, by dokonać rozbudowy i stworzyć dokładniejsze portrety psychologiczne. Nie miałam jednak zbyt wielkich oczekiwań. Jak książka wypadła na tle swojej poprzedniczki?

Zestaw książkoholika #1 – zakładki BookCoyoteDesigns + kod zniżkowy

Uwielbiam książkowe gadżety! Zresztą, czy ktoś z Was nie lubi zakładek, czy innych dodatków inspirowanych ulubionymi książkami? No właśnie! Właśnie dlatego postanowiłam stworzyć serię postów dotyczącą tych produktów. Często pytacie mnie o zakupy w zagranicznych sklepach, więc mam nadzieję, że wpisy te komuś się przydadzą :) Kto wie, może pomogę odnaleźć Wam coś fajnego, co chcielibyście zobaczyć również w swojej kolekcji. Na pierwszy ogień idą zakładki @bookcoyotedesigns. Mam też dla Was kod zniżkowy.